Kinematograf 

Piegowata służąca w białej bluzce w groszki
Ktoś wysmukły, z rajerem
- Przyjedziesz?... "- Nie mogę..."
Hooop!!
Samochody. Platformy. Dorożki.
Kinematograf szprych
Z kół łomotem gruchotał po wyschłym asfalcie.
- Poczekaj..."-Nie, nie, nie proś, bo mogłabym ulec..."
Dzyn! Dzyn!!
Tramwaj czerwony wytoczył sie z alej.
Jeden. Dwa.
Minęły się w przelocie, dystansując drogę
Złowieszczy śpiew szlifowanych szyn...
Mały człowiek w burym palcie....
Trrrrrach!!!
Stoppp!!
Hamulec!
Aaaaaaaaaa!
Przejechali! Przejechali!!


Zalistowiał cichosennie w cichopłaczu cicholas, 
Jak chodziły nim panienki, pierwiośnianki, ekstazerki,
Kołysały się, schylały, rwały grzyby w bombonierki,
Atłasowe, żółte grzyby, te, co rosną tylko raz.
Opadały pierwsze liście na sukienki crepe de chine,
Kołysały się rytmicznie u falbanek walansjenki,
Zapłakały białe brzozy, podkrążone demimondainki
I złe buki, stare mruki, pogrążone w wieczny spleen.

Zalistowiał, zakołowiał, zaechowiał w cichośnie,
Posypały się kropelki na pluszowe pantofelki,
Zostawiły żal maleńki, zostawiły żal niewielki...
Pójdą dalej cieniem alej. Będzie płacz... a może nie...